Menu

Miss Saigon

Kalejdoskop reklamowy

chaobella

Z nimi źle, bez nich.... trudno wyobrazić sobie codzienny krajobraz. Bywa, że łakomie spojrzymy na apetyczne negliże albo wyszukane artystycznie projekty, ale zazwyczaj narzekamy na zalew reklamami, uznając je  za paskudny dodatek do rzeczywistości.  

Wietnamskie władze przez długi czas uznawały reklamy na przejaw imperialistycznej ingerencji – po zakończeniu wojny z USA w 1975 r., banery na wiele lat zniknęły z ulic Sajgonu. W czasach globalnej  wioski, większość tutejszych reklam niczym nie różni się od ich odpowiedników w bardziej rozwiniętych krajach. Ostatnie bastiony antyreklamowe padają – miejscowe władze właśnie zezwoiły na bezprecedensowe zamieszczanie reklam na autobusach!

Niedawno trafiłam na stare zdjęcia Sajgonu ze staromodnymi reklamami w tle i wyraźnie się rozczuliłam... Sami popatrzcie.

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • tres.pimientos

    Klimat to-to ma, się widzi, i niech się to-to dalej tym klimacie trzyma, choć pewnie typowego komercyjnego "plastyku" uniknąć się nie da...

    Saludos,
    tres.pimientos

© Miss Saigon
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci