Menu

Miss Saigon

Postęp, spocznij!

chaobella




Wietnam miał niegdyś ambicję osiągnięcia poziomu Singapuru lub przynajmniej Chin – dzisiaj wydaje się raczej zmierzać w kierunku Birmy. 

Z dniem 1-go września 2013, Dekret 72 reguluje zasady wolności słowa w przestrzeni internetowej. Tym samym, miejscowi dostawcy internetu mogą wyłącznie działać poprzez serwery zarejestrowane w kraju. Dotychczas, ta zasada była stosowana wybiórczo: i tak, użytkownicy pewnych firm telekomunikacyjnych mogli swobodnie korzystać z usług oficjalnie zakazanych i śmigać po stronach niecnych imperialistów ukrytych pod kryptonimem BBC, CNN czy Facebook. Nadal jednak istnieja taka możliwość: wystarczy zmienić numery serwera tak, by wskazywał na zagraniczną lokalizację – instrukcja dostępna w internecie oraz u każdego informatyka. 

Nowe prawo reguluje zasady użytkowania szatańskich mediów społecznych: „Twitter i Facebook mogą być wykorzystywane w celu wymiany wyłącznie osobistych informacji”. Nieprawomyślne jest również publikowanie jakichkolwiek informacji uderzających w rząd wietnamski oraz narodowe bezpieczeństwo kraju.  
Tak luźna legislacja będzie, rzecz jasna, idealną bronią do nadużyć i swobodnych interpretacji. Czy karalne będzie jawne krytykowanie rządu, czy również „dzielenie” się informacją o powodziach na stronie BBC albo „lubienie” informacji o postępie w rozmowach o arselnale Syrii? 

Azjatyckie Stowarzyszenie Internetowe – grupa zrzeszająca m.inn. Google i Facebook, oznajmiła, iż Dekret 72 przyczyni się do zahamowania innowacyjności w biznesie oraz zniechęci zagranicznych inwestorów. W dobie kryzysu, to przysłowiowy strzał we własną stopę.   

© Miss Saigon
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci