Click for Ho Chi Minh, Viet Nam Forecast
Blog > Komentarze do wpisu

Miedzy riksza a kangurem

Gdyby zorganizowac mecz Australia-Wietnam, zakonczylby sie fizyczna porazka Azjatow. Moze z wyjatkiem meczu w tenisie stolowym... Wystarczy porownac postury przedstwicieli obu krajow.
Jednak wynik symbolicznego pojedynku pozostaje zagadka.

Oto najwidoczniejsze zalety Krainy Kangurow:

CISZA
Uderza w australijskich srodkach komunikacji - zarowno z racji postepu technologicznego, jak i mniejszej potrzeby zbiorowej wymiany mysli. Brak klaksonow, ogluszajacej muzyki w supermarketach i ryczacych telewizorow na lotniskach.  

PRZESTRZEN
Lecac nad Australia, trudno dotrzec tereny zabudowane poza najwiekszymi aglomeracjami. W miastach czuc wolna przestrzen - na chodnikach o szerokosci bulwarow, w rozleglych parkach i na przepastnych autostradach.

KLIMAT
Cieplo i sucho - coz za ulga po niemal 100% wilgotnosci w Wietnamie. Niestety - te dane odnosza sie jedynie do poczatkow australijskiej wiosny.

PROFESJONALIZM
W uslugach, biznesie, turystyce - odnosi sie wrazenie pobytu w doskonale zorganizowanej strukturze pszczelej rodziny: wszystko ma swoje miejsce i uzasadnienie, trybiki maszyny lagodnie zachodza na siebie, nie powodujac tarc.

SPECJALNE WZGLEDY DLA DUZYCH
Ci o slusznej tuszy i wilczym apetycie beda sie czuli szczegolnie dopieszczeni: ciasta sprzedaje sie tutaj w 10 kg plackach, salatki serwuje sie w miednicach, a steki w polmetrowych platach.

BEZPIECZENSTWO
Poczawszy od samochodow dopominajacych sie buczeniem zapiecia pasow, po przyjazny przechodniom system swietlny na drogach. Od znakow drogowych ostrzegajacych przed galopujacymi kangurami, po obowiazkowa obecnosc darmowych kremow z wysokim filtrem na wszystkich plazach w kraju.

ZYCIE KULTURALNE
Bogate, zroznicowane, w rozsadnych cenach, czesto za darmo - nawet w takich miejscach jak Opera w Sydney.

ZALUDNIENIE
Niewielkie - och, jak pieknie jest moc sie delektowac samotnoscia w (symbolicznym jedynie) tlumie.

ATRAKCJE TURYSTYCZNE
Australia to raj dla turystow - swietnie zorganizowane muzea, doskonale oznaczone miasta, niepowtarzalne parki narodowe, bezkresna rafa koralowa, bogactwo flory i fauny przyprawiajace o zawrot glowy.

WINO
Bogactwo smakow, rodzajow na kazda, nawet najskormniejsza, kieszen. Australijskie Chardonnay nie ma dla mnie rownych sobie konkurentow.


.... i niepodwazalne atuty Krainy Ryzu

KLIMAT
Tak, tak - wilgotnosc ma swoje zalety, podobnie jak brak zimy i ostrego, zimnego wiatru od morza, nie wspominajac o burzach piaskowych.

KUCHNIA
Australijczycy z zapalem walcza o zmiane opinii na temat ich kuchni - coz, sa widoczne postepy, ale dluga i wyboista droga przed wiekszoscia jadlodalni. Wietnamskiej, lekkiej i zroznicowanej kuchni brakowalo mi od poczatku do konca pobytu.

KOSMOPOLITYZM W DUZYM MIESCIE
Owszem, w Australii widac ogromna rzesze imigrantow, jednak ich obecnosc w zyciu publicznym jest znikoma.  W sajgonskich barach slychac na raz co najmniej piec roznych jezykow.

MUZYKA NA ZYWO
Z niegasnacym zapalem szukalam muzyki na zywo - australisjka scena wypadla pod tym wzgledem niezwykle slabo. Nic nie dorowna bogatemu zyciu muzycznemu Sajgonu!

UPRZEJMOSC
Czasem naciagana, ale niedoscigiona uprzejmosc wietnamska rozmiekczy serce najwiekszych maruderow.

KOSZT ZYCIA
Chociaz ceny nieruchomosci sa porowynywalne, koszt zycia w Wietnamie jest i dlugo jeszcze pozostanie symboliczny.

TRIUMF NIEFORMALNOSCI
Mozna narzekac na brak jasnych zasad, ale jak nie docenic mozliwosci zalatwienia "na gebe" odblokowania internetu za obietnice rychlej zaplaty, tudziez pomachania do policjanta i znikniecia za zakretem podczas proby zatrzymania na drodze przez stroza prawa. 

NIEOGRANICZONA FANTAZJA W USLUGACH
W tzw. cywilizowanym swiecie mozesz spedzic cale tygodnie na poszukiwaniu wykonawcy uslug. W Wietnamie znajdziesz o kazdej porzed dnia i nocy czlowieka przywozacego butle gazu, reperujacego buty, czy zalatwiajacego formalnosci wizowe.

WIARA W UCZCIWOSC OBYWATELI ;-)
Przekraczajac granice wietnamska, turysci wypelniaja jedynie kwestonariusz dotyczacy symptomow swinskiej grypy. Australijscy urzednicy nie dowierzaja zaspanej Polce twierdzacej, ze nie wwozi na teren ich kraju zadnej zywnosci, poddajac ja kilkukrotnej kontroli i znajdujac za kazdym razem kolejny zakazany owoc. Pouczaja, ze nie sla do wiezenia nowicjuszy.

ROZMIAR
Kraju, ludzi, potraw - nie zawsze duze znaczy lepsze. Jak milo popatrzec na filigranowe dziewczyny po traumatycznym zetknieciu sie z przecietna wielorybowatoscia w krainie kaszalotow.


poniedziałek, 28 września 2009, chaobella

TrackBack
TrackBack URL do notki:
Komentarze
2009/09/28 12:47:49
Oooo... czyli wrocilas cala i zdrowa! I nie zjadly Cie kangury, nie upilli aborygeni, nie uspily koale... :)
-
Gość: siamsoleils, ppp-61-90-14-70.revip.asianet.co.th
2009/09/28 13:39:02
No wreszcie wrocilas:) fajnie, ze podroz sie udala. Lista porownawcza jest ciekawa i jak tak sobie mysle to w Azji chyba najbardziej brakuje mi wlasnie ciszy i tego chlodnego, wiosennego powietrza. Marzenia...