Menu

Miss Saigon

Na mokro

chaobella


fot. Zibi Burdyna


Wielkanoc w Wietnamie wypada zawsze w srodku pory goracej; ciezko jesc goracy zurek, kiedy czlowiekowi zamiast leciec slinka, kapie ciurkiem pot. Ale jajca - o, to co innego. Odkad, po panice ptasiej grypy w ubieglym roku, sa znow oficjalnie w sprzedazy - mozna objadac sie do woli. Leki obnizajace poziom cholesterolu bija rekordy popularnosci, wiec raz do roku mozemy sobie pofolgowac :).  Jedno jest pewne - bedzie lanie: w tym upale, z najwieksza przyjemnoscia. Co ciekawe, w Tajlandii i Birmie istnieje odpowiednik naszego smigusa-dyngusa z okazji ... Nowego Roku, ktory przypada w tych krajach w kwietniu-maju.
Niewielu Wietnamczykow obchodzi wielkanocne swieta, albo sprowadza je wylacznie do odswietnej mszy. Znajomi Francuzi urzadzaja dzieciom zabawe w szukanie ukrytej w ogrodku czekolady, ale zwazywszy na temperature i .. mrowki, zabawa raczej przypomina wyscig  przez miedze.
Jeszcze w ubieglym roku, atrakcje lejkowe zapewniala wylewajaca regularnie rzeka Saigon: w okolicy pelni i nowiu ksiezyca (czyli mniej wiecej przez dwa tygodnie w miesiacu) ulice pokrywaly sie woda siegajaca od kostek wzwyz. Dzieciaki wyciagaly z szaf dmuchane ponotony, a dorosli kleli pod nosem i starali sie wykorzystywac dobre strony sytuacji, np. lapiac pod drzwiami domu uwielbiane prze koty drobne rybki... Rzeka nadal kaprysi, ale podniesiono nam poziom drog, wiec moze przez rok bedzie spokoj. 

Wesolych Swiat !!! 

Komentarze (1)

Dodaj komentarz

© Miss Saigon
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci